Nie masz jeszcze sklepu? Wypróbuj IdoSell za darmo
Powiązane usługi
Reklamy Google od IdoSellO podcaście
„Śniadanie z e-commerce” to krótkie, przyjemne i wypełnione wiedzą spotkanie z ekspertami. Dołącz do nas, jeśli chcesz dowiedzieć się jak swobodnie poruszać się po świecie e-handlu oraz mądrze, profesjonalnie i efektywnie budować biznes w sieci.
Śniadanie z e-commerce sezon 3 odcinek 12
Rynek e-commerce z roku na rok jest coraz bardziej konkurencyjny. Nie oznacza to jednak, że się nie rozwija. Sprzedawcy, którzy dobrze zarządzają biznesem, nadal mogą odnotowywać szybki wzrost biznesu, a co za tym idzie – potrzeb samej infrastruktury sklepu. Czy rozwiązaniem dla nich jest migracja? Z czym się ona wiąże i jak przebiega cały proces? Opowiada Marlena Kiwicz, Head of Sales w IdoSell.
Sonia Mrzygłocka-Pyć: Dzień dobry Państwu. Bardzo się cieszę, że ponownie są Państwo z nami, tym razem w ostatnim odcinku tego sezonu porozmawiamy o migracji. Kiedy jest potrzebna i co za sobą niesie? Naszym gościem jest dziś Marlena Kiwicz. Cześć Marleno.
Marlena Kiwicz: Cześć!
S.M.P: Ale zanim przejdziemy do meritum. Rynek e-commerce z roku na rok jest coraz bardziej konkurencyjny. Nie oznacza to jednak, że się nie rozwija. Sprzedawcy, którzy dobrze zarządzają biznesem, nadal mogą odnotowywać szybki wzrost, a co za tym idzie zwiększa się potrzeba samej infrastruktury sklepu. Czy rozwiązaniem dla takich marek jest migracja? Z czym się ona wiąże i jak przebiega cały ten proces? Smaczny i zjadliwy sposób opowie Marlena Kiwicz, Head of Sales w IdoSell. Marlena jest szefem działu sprzedaży od ponad 15 lat. Wspiera zespoły sprzedażowe i wdrożeniowe w ich rozwoju oraz osiąganiu celów w postaci realizacji potrzeb najbardziej wymagających klientów. Autorka wielu szkoleń z zakresu różnorodnych metodyk zarządzania projektami zarówno pod kątem sprzedażowym, jak i wdrożeniowych. Przejdźmy Marleno do tematu. Zacznijmy od podstaw czym właściwie jest migracja sklepu internetowego?
M.K.: Migracja sklepu internetowego to nic innego jak zmiana dotychczas używanej platformy sklepowej do sprzedaży w internecie. Bardzo często jest tak, że biznesy wchodzące na rynek e-commerce sięgają po platformy, które wystarczają im do pewnego momentu. Gdy biznes się rozwija, rośnie liczba zamówień, a wraz z tym i wymagania oraz przede wszystkim doświadczenie danego właściciela sklepu. Wówczas taki właściciel biznesu zauważa, że obecna platforma już nie wystarcza lub czasem po prostu niekoniecznie była dobrym wyborem. Od początku często brakuje podstawowych funkcji typu wbudowany WMS czy system magazynowo księgowy. Brakuje modułów promocji, programów lojalnościowych, już nie mówiąc o takich typowo rozwijających sprzedaż usług jak cross-border. I w takich sytuacjach właściciele sklepów zaczynają myśleć o przeniesieniu, czyli tak zwanej migracji, która dla wielu z nich, proszę mi wierzyć, jest pojęciem dość trudnym, a mówiąc wprost bardzo się tego obawiają. Obawiają się tego z różnych względów. Z jednej strony pierwszym z czynników jest obawa o utratę swojego pozycjonowania w sklepie, czyli o SEO. Innymi elementami jest brak czasu, a czasem po prostu myślą, że jakoś to będzie. I tak naprawdę jest to zupełnie niepotrzebne, gdyż migracja sama w sobie, jeżeli jest odpowiednio przygotowana, jest procesem dość prostym. Nie mówię, że nie jest wymagająca. Oczywiście wymaga zaangażowania, jednak tak prawdę mówiąc rozwija się tylko ten, kto podejmuje takie kroki. Kroki, które wymagają tego zaangażowania, by potem móc rosnąć w siłę i się rozwijać. Dziś też nie jest już tak, że jak dany sklep nie migruje, to się nic takiego nie stanie, nawet jeśli brakuje mu tak wielu podstawowych funkcji, to jakoś da radę, gdyż pamiętajmy, że będą też tacy i w sumie jest wielu takich, bo mamy sporo wdrożeń klientów z innych platform, którzy podejmą decyzję o wdrożeniu, migrują, a co za tym idzie wyprzedzą rynek, czy też po prostu ciebie i twój sklep. Ten kto się rozwija jest zawsze o trzy kroki w przód od konkurencji, myśli czasem na kilka lat wprzód. Zatem należy uważać, żeby nie zostać w tyle, tak bardzo obawiając się tej migracji.
S.M.P: Marleno, powiedz, jakie korzyści mogą płynąć z takiej migracji?
M.K.: Korzyści jest wiele, jednak jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach i wiele zależy od tego, na jakiej jesteśmy platformie obecnie i na jaką chcemy zmienić. Migrują do nas zarówno klienci z platform open source-owych typu PrestaShop, WooCommerce czy bardzo często Magento, jak i SaaS-owych typu Shoper, Shopify, Red Card. Jeżeli chodzi o korzyści, to patrząc na sklepy, które migrują do nas jest to przede wszystkim chęć zwiększenia liczby zamówień, zatem i swoich przychodów. Jest to chęć większej optymalizacji i automatyzacji swojej codziennej pracy dzięki wbudowanym funkcjom systemu, co przekłada się na czas, a jeśli na czas, to i na oszczędność zasobów. Klienci patrzą również na API, doceniają otwartość API, dzięki któremu mogą uzyskiwać elastyczne modyfikacje i customizacje szablonów własnych sklepów, co jest kluczowe dla marek brandów. Z korzyści można jeszcze wymienić SLA. Chodzi o to, żeby platforma była dostępna nawet w tych najbardziej intensywnych i newralgicznych okresach typu Black Week. I patrząc jeszcze na korzyści długoterminowe, to na pewno z migracji można skorzystać, kiedy się rozwijamy i planujemy sprzedaż międzynarodową, co jest również bardzo częstym tematem rozmów z właścicielami.
S.M.P: No i najważniejsze pytanie, ile to kosztuje?
M.K.: Koszt jest stosunkowo niewielki. Obecnie mamy w ofercie abonamenty na czas określony, przy których pakiety wdrożeniowe są już dostępne od złotówki. W ramach tych pakietów klient otrzymuje pełną migrację sklepu od stworzenia szablonu, konfigurację sklepu, po przygotowanie grafik i co najważniejsze, import oferty wraz z przeniesieniem linków URL jeden do jednego lub z wykorzystaniem przekierowań 301. Rozwiązanie SaaS jest atrakcyjne pod tym względem, gdyż koszt wdrożenia jest niewielki, a możliwości są naprawdę duże. Mamy coraz większą liczbę wdrożeń klientów, którzy migrują do nas z Opensource-owych rozwiązań typu Magento, gdzie proszę mi wierzyć budżety są spore. Spore, mam na myśli nawet ponadmilionowe na wdrożenie, a i tak nie są usatysfakcjonowani i wdrażają się z nami na naszym open SaaS-ie. Natomiast miesięczne koszty utrzymania również utrzymują się na stabilnym poziomie, a w ramach tego abonamentu masz setki funkcjonalności, z których możesz korzystać nie martwiąc się o stałą aktualizację swoich wtyczek czy dostosowanie systemów do wymogów prawnych typu Omnibus, co miało miejsce jakiś czas temu. Nasi klienci mieli gotowe standardowe szablony pod dyrektywę Omnibus, dzięki czemu mogli skupić się na sprzedaży.
S.M.P: Mówiłaś o obawach, bolączkach wręcz. Tych wątpliwości jest dużo. Czy taką migrację można zrobić - nazwijmy to bezboleśnie?
M.K.: To jak wszystko w życiu można zrobić boleśnie i bezboleśnie. Moją rolą jest właśnie taka edukacja i wsparcie klienta, aby wykonać to bezboleśnie. I jest to jak najbardziej możliwe, o czym świadczą setki wdrożonych już klientów. Odpowiednie przygotowanie do migracji daje gwarancję powodzenia. Natomiast jest wiele czynników wpływających na tę migrację i tutaj wymienię w sumie trzy najważniejsze. W pierwszej kolejności, zanim w ogóle przystąpimy do migracji, należy wybrać platformę. Z jednej strony należy zbadać własne potrzeby. Czego nam brakuje w obecnej platformie, na której jesteśmy i na ile ta platforma wraz z rozwojem naszej firmy będzie współgrać i nadążać nad zmianami, nad zmianami naszymi, no i oczywiście dynamicznego rynku. Zatem należy wybierać takie rozwiązania, które stale się rozwija, wprowadza nowe funkcjonalności, chociażby takie jak sprzedaż zagraniczna. A wszystko po to, by móc sprzedawać więcej. My akurat bardzo mocno stawiamy na rozwój naszych klientów. Z tego względu jako jedni z pierwszych uruchomiliśmy usługę cross-border, z której obecnie korzysta z powodzeniem ponad połowa naszych merchantów. Drugim istotnym elementem, który też tutaj podczas tej naszej rozmowy się przewija, to jest oczywiście SEO. Właściciele sklepów bardzo często obawiają się o swoje pozycjonowanie. Jest to czynnik bardzo istotny, o który należy zadbać, jednak nie powinno to blokować migracji. My jako firma dbamy o ten aspekt w całości, przenosząc linki jeden do jednego lub tworząc przekierowania. Jednocześnie nasz system jest odpowiednio zoptymalizowany pod kątem funkcjonalności przydatnych SEO. Zatem bardzo często też jest tak, że po migracji ci klienci osiągają jeszcze lepsze widoczności w wyszukiwarkach. I trzeci istotny element - to oczywiście należy wybrać odpowiedni czas. Bardzo często jest tak, że proces migracji przez właścicieli sklepów jest mocno odwlekany w czasie i to z różnych powodów. Tak naprawdę przewijają się głównie te trzy, gdy rozmawiamy z klientami. W większości wskazują na to, że obawiali się o swoje SEO, że niekoniecznie ta chęć do zmian była w nich aż tak duża i trochę nie mieli czasu na większe zaangażowanie, myśląc sobie, że jakoś to będzie. Więc czas jest jednym z najistotniejszych czynników wpływających na procesy migracyjne. Czasem klient długo zwleka z decyzją w zakresie migracji właśnie z tych powodów, a decyduje się na migracje dopiero w momencie, gdy jest już pod tak zwaną kreską - system nie działa, serwery przeciążone lub w ogóle padły, a dany sklep ma peak sprzedażowym, co zdarza się równie często. Liczba zamówień spada nagle, właściciel sklepu kompletnie nie wie, z czego to wynika. Jest przerażenie w oczach. I wtedy na cito potrzebna jest migracja. Dlatego mówię o tym czasie, gdyż warto podejść do procesu migracji w spokojnych czasach, a nie w momencie, kiedy się pali. Reasumując, migracja jest procesem generalnie bardzo prostym i bezbolesnym, jednak należy się do niego odpowiednio przygotować i przeprowadzić go przede wszystkim w sposób przemyślany, czyli w odpowiednim czasie. Nie wtedy, kiedy mamy sezon sprzedażowy, nie wtedy, kiedy są peaki, z odpowiednim harmonogramem, czyli wyznaczonymi wprost odpowiednimi etapami wdrożeniowymi. Dbając o przekierowania linków URL i przede wszystkim przy zaangażowaniu obydwu stron i w takich warunkach przeprowadzona migracja nie ma prawa się nie powieść.
S.M.P: Mówiłaś o tym, że migracja jest potencjałem do rozwoju. Jak w takim razie wykorzystać migrację, żeby rozwijać biznes?
M.K.: Migracja jest głównie po to, aby się rozwijać. Dziś już nie jest tak, że ten, kto się nie rozwija, stoi jedynie w miejscu. Gdyby tak było, to jeszcze można by było to przejść. Natomiast przy obecnie bardzo dynamicznie zmieniającym się rynku, ten kto się nie rozwija, totalnie się cofa. Zatem należy być wizjonerem i patrzeć wprzód, analizować rynek i dostępne narzędzia, weryfikować to, co zwiększy mi sprzedaż. I przede wszystkim to, czy w rozwoju mojego biznesu ogranicza mnie moja platforma, czy platforma ogranicza mnie np. tylko do rynku polskiego, czy też wraz z platformą, na którą migruję, mogę się rozwijać, usprawniać procesy, automatyzować obsługę, wchodzić na rynki zagraniczne. Rozwijać się we wszelkich możliwych aspektach, których celem jest zwiększenie sprzedaży. Zatem odpowiadając na pytanie czy migracja jest potencjałem do rozwoju? Tak i można wykorzystać tą migrację na wiele sposobów. Przede wszystkim po to, żeby zwiększać sprzedaż.
S.M.P: Jeszcze chciałabym Marleno, żebyśmy na koniec odpowiedziały na to tytułowe pytanie. Migracja, kiedy jest potrzebna i co za sobą niesie?
M.K.: Kiedy jest potrzebna? To dość złożone pytanie, gdyż wszystko zależy od tego, na jakiej platformie jesteś i jakie daje ci możliwości na dziś i czy nadążasz za zmianami wraz z twoim rozwojem i rozwojem rynku. Generalnie platforma jest bardzo istotna, bo powinna dostarczyć nam wszystkie narzędzia do automatyzacji obsługi, m.in. np. wbudowany system magazynowo księgowy do zwiększenia sprzedaży, moduł rabatów, programów lojalnościowych, zestawów kolekcji, który jest bardzo istotny w branży fashion w kontekście branży fashion. Istotnym elementem, który powinien czy który powinna zapewnić platforma jest również np. rozmiarówka, czyli filtrowanie odzieży po rozmiarze. W sumie jest to nie tylko kluczowe dla branży fashion, ale również dla sklepów obuwniczych. Ja np. mam niespotykany rozmiar stopy 35, więc pierwsze co robię, to filtruję w sklepach po rozmiarze. Czy ten rozmiar jest, bo jest on bardzo rzadki u producentów i nie wyobrażam sobie sklepu, gdzie wchodzę i nie mam możliwości sortowania według rozmiaru. Migracja potrzebna jest wówczas, gdy obecna platforma ma również inne niedoskonałości, które utrudniają nam rozwój sam w sobie. Zatem bardzo istotne jest to, czy posiada otwarte API, dzięki czemu zyskujemy dużą niezależność. Czy jesteśmy w stanie dokonać wszelkich customizacji, które są nam potrzebne do obecnego i dalszego rozwoju. Czy posiada wbudowany szereg funkcjonalności, z których można skorzystać praktycznie bez kosztowo, czyli bez dodatkowych opłat za integracje z kurierami, za moduły zwrotów itd. Absolutny must have - platforma winna być stabilna, abyśmy przy zwiększonym ruchu nie tracili zamówień. Reasumując czy migracja jest potrzebna i co za sobą niesie? Zależy od tego, gdzie jesteśmy obecnie. Szukajmy jednak platformy, która jest stabilna na rynku, która zabezpiecza zarówno nasze obecne potrzeby oraz przyszłe. A jest to możliwe tylko wtedy, gdy sama platforma się rozwija, bo wówczas i my możemy stale rozwijać się z nią. Zatem nie obawiajmy się tej migracji, nie odkładamy jej w czasie, gdyż konkurencja nie śpi, jak to się mówi. Jest wielu takich, którzy planują trzy kroki w przód i mimo że na obecnej platformie jakoś idzie. Tą trudną decyzję związaną z migracją. Zyskują wszystkie elementy, o których przed chwilą wspomniałam, czyli otwarte API, optymalizację, automatyzację, sprzedaż zagraniczną itd. Zatem nie zostawiajmy w tyle. Tylko ten, kto się rozwija, idzie do przodu, nie cofa się, gdyż brak rozwoju to jest wręcz cofanie się. Tak jak wspominałam, nie pozwólmy, aby nasze biznesy się cofały. I dokonujemy zmian, które zwiększą naszą rozpoznawalność marki i sprzedaż w sieci.
S.M.P: Dziękuję Ci bardzo Marleno za ten ogrom fantastycznej wiedzy. Dziękuję też Państwu i mówię Państwu - do usłyszenia w sezonie czwartym.
M.K.: Dziękuję i do usłyszenia.